Film ‚Pianista’ oglądałam jakieś dwa tygodnie temu, gdy byłam z klasą w kinie Charlie [ten kto mieszka w Łodzi wie jakie to jest 'fantastyczne' kino]. W każdym razie film mi się podobał. Teraz mam napisać recenzje owego filmu i nie wiem od czego mam zacząć. Life is brutal i w moim przypadku objwia się to codziennie. Kiedyś w odległej o tysiące lat świetlnych przyszłości chcę zostać aktorką :), więc poszłam sobie do klasy o profilu filmowo-multimedialnym. Teraz dochodze powoli do wnisku, że nie pożyje sobie długo w tej klasie. Mamy rozszerzony polski, a rozszerzony polski wróży jedynie kłopoty [przynajmniej u mnie], nie wspomnę już o rozszerzonej histori. Ale są też dobre strony przynależenia do takiej klasy. Dużo wypadów do kin w czasie lekcji, teatr ze zniżką [niestety po lekcjach, ale przecież żadna szkoła nie jest doskonała]. Mam tylko nadzieję, że z czasem będzie coraz lepiej :)