levander blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 12.2002

    Zdaje się, że długo mnie nie było:( Spowodowane było to tzw. złośliwością rzeczy martwych ,w tym wypadku komputera. Obecnie jestem w górach i siedze sobie szczęśliwa w kawiarence internetowej. Jak dla mnie prawie miesiąc to za dużo bez internetu i komputera, ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że moje meki będą jeszcze trwały nie mam pojęcia ile. Dobrze, że w Łodzi jest kawiarenek pod dostatkiem:)
    Sylwestra spędzę w górach i mam nadzieję, że będę sie dobrze bawić. W każdym razie życzę wszystkim nielicznym ludzikom odwiedziającym tego bloga, wszystkiego najlepszego w Nowym 2003 Roku, żeby był lepszy pod każdym względem:)
    Na razie to wszystko, wrócę dopiero za jakiś tydzień:)Pa,pa.

    Coraz zimniej sie robi. Przekonałam sie o tym gdy po lekcji angielskiego [około 19:00] stałam sobie na przystanku i mnie rączki marzły. A marzły gdyż zapomniałam rękawiczek. Chociaż nie było mi tylko w rączki zimno. Jakiś czas temu zopatrzyłam się w cieplutki [tak mi sie wcześniej zdawało] płaszczyk, teraz powoli dochodze do wniosku, że nie przeżyje w nim jesieni, a co tu mówić o zimie, brr…Dobrze, że przynjamniej w domciu jest ciepło. Niestety o mojej szkole nie mozna tego powiedzieć. Pomimo tego, że kaloryfery grzeją najcieplej jak mogą i tak jest zimno, przynajmniej dla mnie.
    Dzień się już prawie kończy i będzie trzeba zaraz iśc cos zjeść, a potem spać. Zdaje się, że nie mam nic zadane, chociaż…och nie – Niemiecki. Kompletnie nie kumam tego języka, więc zostawie pracę domową w spokoju. Jutro jest też poprawa z fizyki, ale Monisia dostała 4 i nie musi poprawiać, hihi. W sumie to życie nie jest wcale takie złe.


    • RSS