…no i przyszedł sobie weekend, a mnie to w sumie nie cieszy…w końcu jak się spędzi cały tydzień w domu nic nie robiąc to nic człowieka nie cieszy…musze sobie włosy umyć [bo już sie kleją...ble] i zwerbowac kogoś aby sie ze mna gdzies przeszedł, bo musze w końcu pooddychac świeżym powietrzem…14 stponi wskazuje termometr za oknem, ale nie wiem czy on działa bo w tym domu to mało co działa tak jak powinno…to zapewne sprawka fal kosmicznych obecnych w pokoju mego brata, który jak wszyscy wiedza nie jest człowiekiem…
…od poniedziałku mój mózg nie będzie sie zbytnio przepracowywał gdyż sa rekolekcje…znowu trzy dni obijania sie…jak ja to lubie…od czasu do czasu zajrze sobie do kościoła, pośpie trochę podczas ględzenia księdza…szybko minie a potem powrót do rzeczywiśtości…szkoła…nawet nie chce mi się o tym myślec…
…zaadoptujcie sobie pieska lub kotka…tutaj