…mnie nikt dziś zbyt mocno nie zlał…tylko babcia mnie opryskała lekko śmierdzącymi perfumami, czy perfumy mogą skisnąć??? bo te rzeczywiście tak pachniały, dobrze że nie były zbyt trwałe i po zdrapaniu pumeksem trzech warstw skórnych nic nie było już czuć…ble…tato mi troche łóżko zmoczył, czulam sie latając w mokrych boxerach jak bym sie normalnie w gacie zlała, nie przyjemne uczucie, nie polecam…i na tym sie skończyło…na dwór się bałam wyjść i nadal się boję…co odważniejsi wyszli i mówili że się nikt nie leje, ale ja widziałam te dzieciaki latające po parku z wiadrami w rączkach, oczy im sie na czerwono świciły, wrodzone diabły…nie wiem czy to mi sie z oczami cos stało ale ich naprawdę było więcej niż zwykle…wczoraj byliśmy całą rodzinką u cioci i muszę przyznac że jeszcze nigdy się tak nie objadłam…ofkorz żarełko było poprostu palce lizac, ale mój brzuch miał dosyć już gdzies tak po trzecim daniu…a potem było jeszcze czwarte, piąte, szóste…itd….jak wróciliśmy do domu to marzylam tylko o szybkim zaśnięciu…i oby tylko nie śnić o jedzeniu…no i się sprawdziło, śnila mi sie moja koleżanka :) a co robiłyśmy??? no cóż…sen był troche głupi, bo śniło mi się, że pokoazywałam jej kupon doładowywujący do mej komóry i ją przedrzeźniałam że będę miała teraz na koncie więcej niz ona…toz to chore…i to by było na wszystko…ale kupon w rzeczywiśtości dostałam, wczoraj…dzisiaj tez było dobre jedzenie, tym razem też był obiad w rodzinnych kręgach…babcia, dziadek…brat i jego girlfriend, mamuś, tatuś, upierdliwy piesek pod stołem, ona zawsze musi deptac mnie akurat na ten palec który mnie boli…auu…i ja na koniec…jakoś wpakowałam w siebie ziemniaczki, dwa mięska, dwie suróweczki i na deser serniczek :) …mój żołądek mi tego nigdy nie wybaczy….
…jak by sie wam nudziło kiedys to looknijcie na popcap.com fajne są tam gry…ja gram nałogowo w Candy Train…
Don’t feel sad
Don’t feel blue
Frankenstein was ugly too
to był wierszyk o mnie :)
a to przesłała mi kumpela
kto ty jesteś? – jajeczko
jaki znak twój? – żółteczko
gdzie mieszkasz? – w skorupce
w jakim kraju? – w kurzej dupce :)so sweet…