…Jezu!!! tak gorąco to od początku świata nie było…wszystko jest jakby takie bardziej rozmazane a tramwaje sie chyba specjalnie tak wolna wloką zeby sie moza bylo rozkoszowac wspaniałym zapachem potu…nie ma co świat zmierza ku zagladzie i to mi sie wcale nie podoba…nie wiem co pisac bo moj brat wytrącił mnie wlaśnie z równowagi…kurde…skupic sie nawet nie mozna z reszta z mego mozgu juz sie dawno zrobila papka, przy tej temperaturze to nic sie nie uchroni…och tak dzisiaj dzień mamy wiec ja i swej mamie i waszym zycze wszystkiego naj i wogóle…jutro sie wyspie bo do szkoly dopiero na 10…tralalalala….no i to by bylo chyba na tyle…ide sie schowac do lodówki bo przynajmniej tam jest chlodno…przy okazji se cos zjem i bedzie jak w raju…i pamiętajcie:
!!NADCHODZI KONIEC ŚWIATA!!