levander blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 6.2003

    Got me looking so crazy right now, your love’s
    Got me looking so crazy right now (in love)
    Got me looking so crazy right now, your touch
    Got me looking so crazy right now (your touch)
    Got me hoping you’ll page me right now, your kiss
    Got me hoping you’ll save me right now
    Looking so crazy in love’s,
    Got me looking, got me looking so crazy in love.

    …można powiedzieć że ja jestem in love ale nie do konca bo to że sie kocham w Panu Lee Ryanie to jest ludziom wszech i wobec znane…a cio u mnie? no coż jak zawsze w wakacje wypada jestem chora, może nie tak że umieram, choć czasem sie tak czuje, mam tylko kaszelek..ekhem…no i takie tam inne dolegliwości na tle psychicznym…właśnie sie dzisiaj dowiedziałam ze moja kochana Dorotka z ktora jade na oboz [dopiero 10 lipca..-cry*] jedzie tam ze swym chlopakiem, oczywiscie ona zaprzecza ze z nim chodzi, ale jak chłopak ktory mieszka na drugim końcu Polski poświęca swoje wakacje za granicą, zapewne gdzieś przy pięknym morzu śródzimnym czy innym, zeby jechać z dziewczyną na dwa tygodnie do jakiejs dziury dechami zabitej to moim zdaniem czegos oczekuje, w kazdym razie on jej tez o tym powiedzial szybko bo wczoraj i teraz ona jest przygnebiona bo jak on z nia jedzie to cos tam cos tam….[w tym momencie przestałam jej słuchać] wiec wszystko jasne, ja sama nie wiem o co mi właściwie chodzi, no ale jak ktos z was wie to prosze dac mi jakies wskazówki…

    Znowu mi sie nudzi…

    lana.gif
    Which [Smallville] Characters are you?

    …w końcu zebrałam siły i przytknęłam moje paluchy do klawiatury by cos napisać…wróciłam już w niedziele ale mnie się nie chciało nic pisać…teraz wyjeżdzam dopiero 10 lipca gdzieś nad jakieś jeziora, a do tego czasu bede odwiedzać ludzi ktorych dawno nie widzialam, nie ważne że oni pewnie nie chcą mnie widzieć…w sumie to nie ma o czym pisać, bo jak zawsze siedzie w chałupie i sie obijam, ale to szczegół…a tak poza tym to znudził mi sie tamten szablon i se inny walnęłam…ten jest soł słit że sie napatrzeć nie mogę :) juz od pewnego czasu trwa u mnie BLUE-mania i na razie sie nie zanosi na zmianę obiektu moich godzinnych rozmyśłań…słucham ich non stop i juz mnie sie baterie wszystkie pokończyły, ale od czego ma sie komputer…chyba pójdę cos zjęść bo nie mam na nic sily…jestem totalnie nie do życia dzisiaj…już niedługo umrę z nudów jak mnie ktos nie poratuje…ludzie wpadnijcie do mnie…ciągle do mnie przyłazi jedna istota i mnie ciąga wraz z mym psem po osiedlu a mnie sie juz nie chce i RITA ma jej tez dosyć…zrobię raz w zyciu cos pożytecznego i se juz pójde…

    I was flexin’, anticipating,
    I was wondering what I could say.
    I was driving around, around in circles,
    It’s a miracle I stayed away.

    All I want to do is hold you tight,
    Would you object if I called you mine?
    Did you hear me right?
    I’ll do you no wrong
    And baby no frettin’ I just suggest we get it on

    …no więc rok szkolny sie dzisiaj skończył i bardzo dobrze sie stało, płakac nie płakałam, chyba że ze szczęscia…przedstawienie wyszło nawet ql i mam nadzieje że ludzie śmiali sie z jego treści a nie z nas…facet od historii i gościu od woku sie chyba czegos naćpali bo wywijali na sali takie figury że aż dziw bierze gdzie oni sie tego uczą :) a ja sobie teraz pisze te notke bo mnie sie nudzi, czekam sobie i sie doczekac nie moge, bo jadę zaraz na działke do qmpeli i wrocę kidyś…więc ludziki me kofane życze milych wakacji i do zobaczenia za góra dwa dni..tyle czasu mnie nie będzie, mam nadzieje że bedziecie tęsknić, bo mnie już łezka sie w oczku kręci…

    It’s a new day
    But it all feels old
    It’s a good life,
    That’s what I’m told
    But everything, it all just feels the same
    And my high school
    It felt more to me
    Like a jail cell,
    A penitentiary
    My time spent there, it only made me see

    That I don’t ever wanna be like you
    I don’t wanna do the things you do
    I’m never gonna hear the words you say
    And I don’t ever wanna,
    I don’t ever wanna be

    You
    Don’t wanna be just like you
    What I’m sayin’ is
    This is the anthem
    Throw all your hands up
    You
    Don’t wanna be you

    …po raz pierwszy od dłuższego czasu wydostałam sie z domu na świeże powietrze i raczej jestem z tego faktu zadowolona…poszłam sobie z moją kumpelą Dorotką do marketu Carfura [nie wiem jak to sie pisze] no i sobie tam połaziłyśmy trochę i pokupowałyśmy conieco…przy okazji się wyperfumowałam moim ukochanym Pret’a'Porte i teraz piknie pachne…och uwielbiam ten zapach…miałam sobie kupić szampon do wlosów koloryzujący, no i oczywiście sobie kupiłam…stalam przed tą półką chyba z pół godziny nie mogąc nie na nic zdecydować, aż w końcu wybrałam kolorek cimny fiolet [miałam ochote na czerwień, ale się rozmyśliłam] no i teraz zabije Dorotke jak mi wyjdzie niewiadomo co, gdyż ona mi doradziła ten kolor…przyokazji dowiedziałam sie kilku ciekawych i przyznam że w pewnym sensie smutnych rzeczy…po pierwszy moja koleżanka z gimnazjum – Paulina – miała wypadek samowchodowy [zderzenie czołowe] i nie żyje…w sumie to smutno mi, ale ja i tak z nią nie utrzymywałam kontaków i nigdy sie nie przyjaźnilysmy, ale i tak mi smutno :( a po drugie [to mnie trochę śmieszy] moja inna koleżanka [której imienia nie będę przytaczać] z którą sie przyjaźniłam w przedszkolu teraz jest w ciąży :P no cóż nie będę płakać, bo się już z nią nawet nie zadaję, a z resztą jak sie nie myśli to się tak ma…chociaż z drugiej strony to mi jej trochę żal…ladna jest i dobrze się zawsze uczyła, no i chciała zostać modelką, a teraz bedzie mamusią :) widzialam ją kiedyś w tramwaju z jakimś chłopakiem i tak się jej przylookałam i wtedy doszłam do wniosku że przytyła, teraz już wiem przynajmniej czemu…nie wiem czy jej współczuc czy co, ale w końcu to nie moja wina, ja jej dziecka nie zrobiłam :P musicie mi uwierzyć na słowo :)w piątek zobacze się z moja ukochaną klasą po raz ostatni w tym miesiącu i przez następne dwa miechy postaram sie ich nie widywać [oczywiście nie wszystkich bo o dziwo są tacy których lubie]…blogi coraz częściej cos odwalają i mnie to wcale nie cieszy…nidługo przyjdzie taki moment że będe chciala wejść na swego bloga a tu mnie sie pojawi zgrabny napis 404 : strona nie istnieje…to bedzie oznaczalo nic innego jak koniec świata…wiem że przynudzam z tym końcem świata, ale mam przeczucie że nastapi on akurat podczas mojego istnienia na ziemii…zmykam bo mnie nic innego nie przychodzi do głowy niż totalna zaglada, był taki film z Elijahem Woodem „Dzień zagłady” fajny był, no i Armageddon, jeszcze byl jakis fajny ale nie pamiętam tytułu…eh…idę czytac sobie Bravo! znikam :)

    kelly.jpg
    You are my best friend,
    And I love you.
    You were always there to love me.
    When I didn’t even love myself,
    You bring out the best in me,
    And I thank you.
    Thank you for my life thanks for your advice,
    Your wisdom and your strength.

    My earth angel,
    Thank you I’m so grateful,
    For trusting me and loving me,
    With your love unconditionally.

    …Nic ciekawego sie nie dzieje obecnie w moim zyciu gdyż siedze w domu i sie obijam lekko…do szkoły nie chodze bo nie moge, a nie moge dlatego bo mnie kawalek paznokcia we wtorek wycieli i mnie paluch u lewej nóżki czasem pobolewa, ale jest oki ogolnie…tylko jak bylam na tym zabiegu to tak mnie sie niedobrze zrobliło jak mnie igle w palucha wbijali, myślalam że tam zwróce jakis obad z przed miesiaca, nawet nie wiem czemu, bo to nie jest aż tak bolesne…ale co tam, powróćmy do miłych rzeczy, wiec dowiedzialam sie dzisiaj że mam jednak 4 z matmy i bardzo mnie ten akt cieszy bo sie nie spodziewałam zupelnie, tak samo 3 z gegry mnie z nóg zwaliło…nauczyciele to potrafią zaskakiwać czasem…dowiedzialam sie też czegoś o mojej wychowawczyni co mnie bardzo rozzłościło i teraz nie lubie jej jeszcze bardziej, jeśli to tylko mozliwe…niestety nie wtajemnicze was w to bo wolę sie nie narażać, ona ma oczy z każdej strony głowy więc nie chce aby przypadkiem wlazła na mego bloga i wylookala ze na nia tu cos zlego pisze…wtedy to bym nawet zera leżącego z fizy nie miała…mam ostatnio faze na spiewajace dziewczynki, słucham Mandy Moore i Stacie Orrico, no i Avril, ale też mam faze na coolowe rockowe bandy typu Good Charlotte czy Sugarcult…takie fajne z nich chłopaki…chce sobie przefarbowac na wakacje włosy na czerwono tylko nie wiem czy sie moja mamma zgodzi…eh…i tak sa tak zniszczone ze juz im nic nie pomoze wiec jedno farbowanko wte czy wewte nie zrobi różnicy…a ja mam juz takie odrosty że je z kilometra widać, tylko sie schowac mogę że by ludzie nie uciekali…zakończenie roku mam niefartem w piątek czyli to będzie 20 czerwca, a czemu??? bo moja szkoła jest inna i my nie odrabiamy tylko kisimy sie razem ze sztucznymi usmiechami na pyszkach do końca roku…eh…i tak wiem że każdy tylko wymyśla nowe to sposoby jak tu sie swego siąsiada w ławce szkolnej pozbyć, ale jest luzik, mnie juz nikt nie wywali ze szkoły, a tym bardziej nie pozbędzie sie mnie w sposób nielegalny…ja sie nie dam, będe drapac, bo mam długie paznokcie…

    I can’t take it
    What am I waiting for?
    My heart’s still breaking
    I miss you even more
    And I can’t fake it
    The way I could before
    I hate you but I love you
    I can’t stop thinking of you
    It’s true
    I’m stuck on you

    …na początek chcę zadać bardzo frustrujące mnie pytanie : czy wy wchodząc do mojeje księgi też widzicie tzw. NIC…bo się wczoraj wkurzyłam, nie wiem czy to tylko ja tak mam że nie wiedze wpisów w księdze, czy może ja mam cos z oczami…eh…te blogi juz mnie zaczynają tak denerwować, że zaraz się zabije chyba :P ale na blogach sie przeciez swiat nie konczy…tak sobie myśle że jutrzejszy dzień mnie przeraża…idę do szkoły tylko na trzy lekcje, w tym odpowiadam na 3 z Fizyki :P a potem idę w miejsce o którym wole nawet nie myśleć bo to mnie przeraża…a tak wogole to nie ma o czym pisać…w piątek moja kumpela wygrala bilety na koncert Marcina Rozynka [dała mi te bliety], ale Marcin miał wypadek i koncert odwołano…eh…nie będę pisać nic bo aż mi sie nie chce…do tego wszystki koncerty Linkin Park w Europie odwołano bo Chesterek jest w szpitalu…boshe co sie z tymi ludzmi dzieje…ja wiem że sie powtarzam ale zbliża sie koniec świata..zwłaszcza że [tak gdzieś czytałam] Mike Shinoda sie kurde ożenił [powiedzcie mi że to żart]…nie mogę…a z reszta nie ważne…w niedziele byłam na wsi i kotka mojej cioci, ktora zwe swoją kociczką urodziła jakos mieisąc temu małe kociaki…dokładnie cztery slodkie maluchy…chcialam sobie wziąść jednego, calego rudego, ale ofkorz rodzice mnie zabronili…ale na pocieszenie mam fotke z kociakami…nudno jest na tym świecie, nudno jest w moim zyciu więc to logiczne że nie ma o czym pisać…do tego ciągle chodze głodna bo mnie mama odchudza, więc jak łatwo sie domyślić juz niedlugo umre z głodu…

    P.S.
    wpisy w księdze już chyba są :)

    …no więc zaczne od nie wiem czego, tak więc to był bardzo zgrabny początek…jak zapewne wiele osobnikow wylookało na mnie też przyszedł czas i se zmieniłam szablonik na troche bardziej kolorowy…no i mnie sie podoba, mam nadzieje ze wam też… filmik Prosiaczek i przyjaciele byl bardzo fajny, nawet cos więcej niz fajny, ludzi sie z nas śmiali bo śmiech Lucy jest znany powszechnie…a jeden facet [taki co sprzedaje popcorn i rozne inne pyszne rzeczy] sie z nas zlewał równo, ale nie napisze czemu bo tego sie nie da opisac, to trzeba bylo zobaczyc…no więc w kazdym razie z kina wyszłam nadzwyczaj happy…zas dzisiaj byl bardzo fajny dzien gdyz bylam z Domi w EMPIKU gdyz w owym sklepie był dzisiaj Mr. Marcin Rozynek [ten od piosenki Siłacz] i nawet dostałysmy grafy z dedykacja na takich dużych piknych plakatach, powiesilabym sobie go na scianie ale nie mam juz miejsca :P no i dotego jeszcze mi sie dzisiaj paznokiec złamał więc minuta ciszy………..juz koniec, to tyle wrażeń na ten tydzien…jutro nie bede miala najprawdopodobniej dwoch ostatnich lekcji i sie z tego powowdu niezmiernie ciesze…polak mnie ominie i przynajmniej pospie sobie w domu a nie w szkole :P przez tę gorączke to mnie juz nawet mózg nie chce pracowac, ale czemu tu sie dziwic, jak jest 50 stopni w cieniu to wszystko sie topi [zwlaszcza te resztki mózgu w mej czaszce] :P

    I don’t wanna do right, I just want you tonight
    Not just only in my dreams
    Save my best behavior, for a little later
    ‚Cause I’m only 17
    Think i made my mind up, i got time to grow up
    Face responsibility
    Livin’ in the moment, keepin’ my heart open
    While I’m only 17
    (Only 17…)


    • RSS