Goodbye’s the saddest word I’ll ever hear
Goodbye’s the last time I will hold you near
Someday you’ll say that word and I will cry
It’ll break my heart to hear you say goodbye

But the love you gave me will always live
You’ll always be there every time I fall
You offered me the greatest love of all
You take my weakness and you make me strong
And I will always love you ’til forever comes

…no więc w końcu nadszedł dzień w którym mówie wam Goodbye na całe dwa tygodznie…jadę sobie odpocząć i porobić to co robię codziennie w domu tylko tym razem dla odmiany zmieniam lokalizacje, jadę gdzieś koło Poznania do jakiejs wsi o której wiem niewiele…już sie nawet zaczęłam przygotowywać, doprowadziłam paznokcie do porządku i się [znowu] przefarbowałam tym razem moje juz powoli wypadajace włosy sa barwy ciemnej, bliżej niezidentyfikowanej…cieszę sie że wyjeżdżam bo juz na tego bloga patrzec nie mogę…wszystko sie wali, przynajmniej jak sie juz totalnie położy to ja nie bede musiała na to patrzeć…eh…koniec notki i zmywam sie dalej pakować i obijać, nie ma co, cięzki dzień mnie dzisiaj czeka…