I don’t want to be the one
The battles always choose
‚Cause inside I realize
That I’m the one confused

I don’t know what’s worth fighting for
Or why I have to scream
I don’t know why I instigate
And say what I don’t mean
I don’t know how I got this way
I’ll never be alright
So I’m
Breaking the habit
I’m breaking the habit
Tonight

…jestem w obecnym momencie bardzo happy człowiekiem :P to foto ktore widzicie powyżej to okładka książki którą mam w swym posiadaniu…niestety nie bede jej na razie czytać, gdyż musze przebrnąć przez Pottera, ale już połowe mam za sobą, więc powinno jakoś pójśc :P czytac nie bede ale foty oblookałam…i są pikne…z tego co wiem jutro jade z rodzicami na wekend do Wawy i fajnie w sumie…ostatnio byłam tam w maju na meczu :P ale nie zwiedziłam zbyt dużo, w sumie to oprócz stadionu Legii nic nie było mi dane widzieć…ale wtedy mi to zbytnio nie przeszkadzało…teraz jednak bedzie inaczej, przynajmniej tak mi sie zdaje…rodzice już wywieźli mego piknego psiaka gdzieś, gdzie znajduje sie moj brat, bo ona nie może jechac z nami do Wawy… no cush, ja bede tęsknić, ona pewnie nie, bo ja ją chyba troche zbyt mocno przytulam :P …byłam dzisiaj w galerii łódzkiej i doszłam do wniosku [po raz kolejny] że nie lubie podróżować autobusami i tramwajami…dobrze że to było tylko 15 minut przebywania w tym okropnym autobusie, ktory w kazdej chwili mogł sie rozsypać, przynajmniej takie sprawiał wrażenie…no nic, nie bede juz nic o tym typie podrożowania pisac, bo mnie to niekoniecznie poprawia humor, ide do mojego Pottera :)