levander blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 11.2003

    I haven’t really ever found a place that I call home
    I never stick around quite long enough to make it
    I apologize that once again I’m not in love
    But it’s not as if I mind
    that your heart ain’t exactly breaking

    It’s just a thought, only a thought

    But if my life is for rent and I don’t learn to buy
    Well I deserve nothing more than I get
    Cos nothing I have is truly mine

    I’ve always thought
    that I would love to live by the sea
    To travel the world alone
    and live my life more simply
    I have no idea what’s happened to that dream
    Cos there’s really nothing left here to stop me

    …tak więc ponieważ mam sepcjalnego brata, przez dwa dni mój blog wyglądał jak wyglądał, jeśli wiecie jak wyglądał?? w każdym razie wina leży tylko i wyłącznie w mózgu mego brata gdyz nosi on go na lewa strone…nie bede dokladnie tłumaczyc co zrobił, ale nie chiało mi sie tego naprawiac, ale juz naprawiłam :P tylko musze jeszcze pewngo kosmite unieszkodliwić :P i bede w pełni usatysfakcjowana :] wogóle to sie zdenerwowalam, bo babka od niemca powiedziała mi że z testu dostałam trzy laski, a co sie okazało?? oceny z testu mam takie : 3,3,1…no jest jedyneczka ale samotna a nie potrójna :/ nie wiem czemu babka tak zrobiła że mnie przez trzy tygodnie ponad trzymała w przekonaniu ze mam trzy laski i ze mam big problem?? ja tego nie kumam i nie sadze ze kiedys skumam, bo moj mózg nie potrafi pojac myslenia nauczycieli…a tak wgole to fajnie jest…bede grała w dwoch przedstawieniach w szkole, moze nawet trzech i w filmie ktory moja klasa ma nakrecic :P bedzie zlewa, a do tego mam zamiar z Dominika porosic pania od anglika by nam pozwoliła na zrobienie po angielsku przedstawienie – telenowele :P wczoraj napisałam wiersz o mojej klasie, który jest największa ściemą mego żcyia, ale podoba mi sie ogólnie, a ten wiersz to potrzeby mi jest do gazetki klasowej czy czegos w tym stylu :P no i bedzie fajnie…w czwartek byłam na połowinkach w Nexusie i było czadowo, szczegóły zna tylko Elcia i kilka osób z którymi sie juz raczej nie zobacze, zwłaszcza z jedna z nich :P no i mam nadzieje ze tak pozostanie…wogóle to podoba mi sie strasznie nowa piosenka Dido „Life For Rent” taka jest zajefana ze nie mogę :P pikna poprostu :P kolega obiecał załatwic mi film S.W.A.T. bo ja musze to bolookac bo tam Colinek gra, a on jest w deche :P musze jeszcze maila skonczyc pisac, więc miłego :P

    …Nasze zapisane kartki, po plecach przechodzące ciarki,
    Ich asem w talii jest kasa, nas to nie martwi,
    Dla nas są martwi, nie mają szans z nami,
    Chrzanić ich hajs, my mamy życie usłane rymami.

    …myśle…serio czasem mi sie zdarza…ale tym razem chyba nic z tego…, ten tydzień bardzo mi sie podoba bo same miłe rzeczy sie dzieja, hmm…dostałam tyle fajnych ocen że az za wiele :P no i jestem very happy…wogóle to od kilku dni sie fajnie czuje…a jutro mój blog skończy rok..WOW…juz od roku prawie sie w to bawie…były dołki, były górki…ale to nie ma znaczenia bo teraz jestem i bedę tak długo jak bedę miala czas, czyli ile wlezie :P prawie zapomnialam wczorajszy dzień był troche głupi, bo normalnie myslałam ze wezmę te tramwaje [15 dokładnie] wysadze w powietrze bo normalnie 30 minut czekalam az ten upośledzony pojazd przyjdzie…wszystko mi odmarzło i juz miałam mysli samobójcze kiedy podeszła do mnie koleżanka z klasy ze swoim przystojnym inaczej chłopakiem i zaczela mi gadać jak by to było fajnie mieć siekire do torby przyczepiona, wtedy zrozumialam że jestem normalna :] czasem to dobrze porozmawiać z takimi dziwnymi ludzmi zeby dojsc do wniosku jacy jestesmy fajni :P tralala…mam faze na BLUE oczywiście ale tez na Meza, no i nie wiem czemu, bo ja gardze polskim hip-hopem…ale Mezo jest fajny i tyle…kurde, chciałam napisać długą notke ale wena mnie opuściła, eh…tak to jest…my mind goes blank…no a jutro do szkoly, aż mi sie nie chce, dobrze ze na 9:10 ide bo jakbym miała wstac o 7 to bym komus krzywde zrobiła…najprawdopodobniaj sobie, ale no comment…nie chce mi sie juz pisac wiec lepiej pójde nim napisze coś czego bedę załować :P

    118829_l.jpg

    You were made for me
    Everybody used to say
    We were meant to be
    I don And that’s all you ever really need to know
    I was made for you

    It’s like a poison – just one cure
    You’re my remedy – for sure
    There’s an angel – at my door
    I don’t wanna feel like this no more

    I’m in the dark and you’re my light
    I’m going blind and you’re my sight
    I feel alive
    You set me free I hold you tight
    You’re in my heart and I’m the knife
    I feel alive

    …ostatnio nie mam chęci by pisać notki, ani weny by wchodzic na wasze blogi i komentowac [sorry...] ucze się, dołuje się, ale nie jest źle…w piątek kupiłam sobie nową płytkę BLUE i słucham sobie…że tak to ujmę jest zajebista, mam gdzieś że ludzie myślą o BLUE jako o zwykłym boysbandzie, ja i tak ich kocham, nawet bardziej niż LP ostatnio…wcale nie żałuje że wydałam kupe kasy na tę płyte [niektórzy twierdzą że woleliby sobie kupić np. kosmetyki, ale że mi juz nic nie pomoże wiec se płytke wolalam kupić] mam swój świat i swoje zabawki i dobrze mi z tym…a jak ktos nie potrafi tego uszanowac to już jego problem, nie będę pisać o kogo chodzi bo i tak nie znacie…ale bedę tolerancyjna…boshe ja sama nie wiem o co mi chodzi…to tak jak by na wasz ulubiony zespół kots mocno nawrzucał i to zaraz po tym jak kupiliście sobie ich płytę dzieki czemu jesteści totalnie spłukani…nie ma co, niektórzy ludzi to maja niezwykłe wyczucie…

    …no więc, ulżyło?? ulżyło…hehe :D dobrze że istnieja tacy ludzie którzy nie mówia tego co myślą [przynajmniej nie zawsze] np. dobrze wam znana MONISIA czyli JA…jak bym miała każdemu mówic prawdę to nie było by wesoło, chociażby u mnie w klasie… chociaż ostatnio nawet mi sie wymsknęło [oczywiście niechcący] na woku, gdy laseczki z mej klasy śliniły sie do pana od woku że zachowuja sie jak odmóżdżone idiotki, szkoda że nie wzięły tego na serio :[ ale one są na serio denerwujące, dzieki nim moje lekcje woku wygladaja jak zajecia integracyjne w przedszkolu… współczuje facetowi, gdyby on wiedział co one o nim na przerwach wygaduja to by poszedł do domu na skróty przez LONDYN…hehe…na dobrze ale dzisiaj nie jesteśmy w szkole, tylko w domu i sie obijamy…jestem niby chora, już se tak od miesiąca choruje, zmieniam tylko raz na jakiś czas chorobę, teraz jestem lekko przeziebiona…ostatnio ja i Dominika mamy dziwnie podobne sny, w sumie to nawet prawie identyczne, bo śnia nam sie różne bessnadziejne rzeczy, w roli głównej wystepuje jeden i ten sam kumpel z klasy… :D juz 3 razy mi sie śnił…źle sie dzieje… mam tylko nadzieje ze moje sny nie są prorocze, bo było by conajmniej smiesznie…

    115344_l.jpg

    …nienawidze niemieckiego…tyle wam powiem :[


    • RSS