…Nasze zapisane kartki, po plecach przechodzące ciarki,
Ich asem w talii jest kasa, nas to nie martwi,
Dla nas są martwi, nie mają szans z nami,
Chrzanić ich hajs, my mamy życie usłane rymami.

…myśle…serio czasem mi sie zdarza…ale tym razem chyba nic z tego…, ten tydzień bardzo mi sie podoba bo same miłe rzeczy sie dzieja, hmm…dostałam tyle fajnych ocen że az za wiele :P no i jestem very happy…wogóle to od kilku dni sie fajnie czuje…a jutro mój blog skończy rok..WOW…juz od roku prawie sie w to bawie…były dołki, były górki…ale to nie ma znaczenia bo teraz jestem i bedę tak długo jak bedę miala czas, czyli ile wlezie :P prawie zapomnialam wczorajszy dzień był troche głupi, bo normalnie myslałam ze wezmę te tramwaje [15 dokładnie] wysadze w powietrze bo normalnie 30 minut czekalam az ten upośledzony pojazd przyjdzie…wszystko mi odmarzło i juz miałam mysli samobójcze kiedy podeszła do mnie koleżanka z klasy ze swoim przystojnym inaczej chłopakiem i zaczela mi gadać jak by to było fajnie mieć siekire do torby przyczepiona, wtedy zrozumialam że jestem normalna :] czasem to dobrze porozmawiać z takimi dziwnymi ludzmi zeby dojsc do wniosku jacy jestesmy fajni :P tralala…mam faze na BLUE oczywiście ale tez na Meza, no i nie wiem czemu, bo ja gardze polskim hip-hopem…ale Mezo jest fajny i tyle…kurde, chciałam napisać długą notke ale wena mnie opuściła, eh…tak to jest…my mind goes blank…no a jutro do szkoly, aż mi sie nie chce, dobrze ze na 9:10 ide bo jakbym miała wstac o 7 to bym komus krzywde zrobiła…najprawdopodobniaj sobie, ale no comment…nie chce mi sie juz pisac wiec lepiej pójde nim napisze coś czego bedę załować :P

118829_l.jpg