levander blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 6.2004

    Isn’t this the best part of breakin’ up
    Finding someone else you can’t get enough of
    Someone who wants to be with you too
    It’s an itch we know we are gonna scratch
    Gonna take a while for this egg to hatch
    But wouldn’t it be beautiful
    Here we go, we’re at the beginning
    We haven’t fucked yet, but my heads spinning

    Why can’t I breathe whenever I think about you
    Why can’t I speak whenever I talk about you
    It’s inevitable, it’s a fact that we’re gonna get down to it
    So tell me
    Why can’t I breathe whenever I think about you

    High enough for you to make me wonder
    Where it’s goin’
    High enough for you to pull me under
    Somethin’s growin’
    Out of this that we can control
    Baby I am dyin’

    …wakacje…w koncu wakacje…dziwnie sie czuje miejac przed soba 2 miesiace ponad totalnego obijania sie…ale nie, ja sie nie bede obijac, ja bede robic rzeczy pozyteczne…oczywiscie nie ciagle, bo ile mozna :D ale jak ktos ma np. brudny samochód to ja go z checia umyje :D nie za friko oczywiscie, ale…jak juz umyje to bedzie lsnil, wiec wierzcie mi ze warto :D ale nic to mam tyle rzeczy do zrobienia przez wakacje…np. musze odpoczac, zrelaxowac sie, poobijac…eh….jak widzicie meczace mam zycie…nie wiem czy mi wakacji starczy na te wszystkie zadania…

    …ogolnie konkretnych planow to nie mam na najblizsze dni…a szkoa, bo marzy mi sie spedzic troche czasu na plazy jakiejs…utopic sie w jakims morzu…eh..marzenia…przynajmniej narazie :D morze mnie wzywa..eh…juz nawet mi sie sni po nocach…ale nic, bede sie cieszyc zyciem poki moge, bo kto wie czy to nie sa moje ostatnie w miare spokojne wakacje :( mam nadzieje ze nie…och…pierwszy nieoficjalne tydzien wakacji minal tak szybko ze nawet sie nie zdazylam zorientowac, a teraz zaczely sie juz legalne wakacje i…mam nadzieje ogromna ze nie mina zbyt szybko…mam nadzieje ze czas bedzie sie tak dluzyl, jak mi sie dluzyl caly czas podczas lekcji polskiego czy geografi w szkole :D ja nadal jestem zdania ze wakacje 2 miesieczne to zdecydowanie za malo…studenci to maja dobrze :/ dlatego trzeba skonczyc te bude i udac sie na jakies studia gdzie nie trzeba nic robic…sa takie wogole?? eh…ale nic to, koniec z tym gadaniem o nauce, szkole i innych obecnie nieistotnych rzeczach, sa wakacje i nie mozna sie takimi pierdolami przejmowac :D

    Dzisiejsze zakonczenie roku bylo bardzo symaptyczne, Pani D. czyli dyrka gadala przez dobre 45 minut w miedzyczasei rozdajac rozne pierdoly tym wybitnie uzdolnionym, mnie tam oczywiscie nie bylo, bo z moja srednia 3.6 to sie najwyzej moge na miano lesera zalapac, ale nic to…Pani P. jak zawsze udawala ze jest zaskoczona prezentem ktory od nas dostala…no i bardzo dobrze, przynajmniej jak skonczy juz nauczac to bedzie mogla sie za aktorstwo wziasc :D Pan D. wiedziala komu dac klase filmowa…eh…ale nic to jak ja bym dostala to co ona dostala to tez bym sie cieszyla nawet jak bym wczesniej widziala ze to dostane :D strasznie sie czulam wogole, bo zwiewne kiecuszki i biale kuse bluzeczki to zdecydowanie nie jest to co lubie najbardziej, ale jakos trzeba bylo wygladac :D hyh…a skromnosc nie pozwala mi powiedziec ze wygladalam zle :D tzn. wygladalam bo choc kiecuszke nadal mam na sobie to klapeczki i bluzeczka juz dawno poszly w zapomnienie :D oj nie chce mi sie juz pisac tych glupot tutaj wiec mam nadzieje ze mi wybaczycie jak sie oddale :D oddale sie i wroce dopiero gdy wroci do mnie gleboka chec do napisania czegos…bardzo gleboka :D gdyz po co mam pisac notki krotkie, puste i bez przekazu?? takie jak ta :D hyh..oj nie, ta chyba ma cos w sobie…kto to znajdzie bedzie mial bonusa i dostanie moje zdjecie z autografem :P hyh… i moze nawet dedykacja :D ha :D jest o co walczyc…wiec do roboty dzieciaki :D

    Pushing forward and arching back
    Bring me closer to heart attack
    Say goodbye and just fly away
    When you comeback
    I have some things to say

    How does it feel to know you never have to be alone
    When you get home
    There must be someplace here that only you and I could go
    So I can show you how I
    Dream away everyday
    Try so hard to disregard
    The rhythm of the rain that drops
    And coincides with the beating of my heart

    I’ll never leave you behind
    Or treat you unkind
    I know you understand
    And with a tear in my eye
    Give me the sweetest goodbye
    That I ever did receive…

    …ktos sie zdziwi, ktos z wrazenia zemdleje, ktos [moze] napisze wiersz, ksiazke na ten temat, ale mnie to i tak nie ruszy [moze film??] gdyz dla mnie pisanie notek nie jest rutyna czy czyms co latwo przychodzi, jest to cos co pozwala mi na ukazanie mojego pustego wnetrza w sposob tak beznadziejnie beznadziejny jak tylko jest to mozliwe…a ze wszyscy dobrze wiemy ze ja jestem dobitnie dobijajacym typem czlowieka [dobijajacym przede wszystkim siebie] to w tym momoencie ta notka powinna sie skonczyc pisac, ale ze sie sama nie pisze to jeszcze sie nie skonczy….zastanawia mnie wogole fakt czemu dzieje sie tak jak sie dzieje…a chodzi o to ze jestem osoba ktora potrafi we wszystko uwierzyc, wtystarczy tylko ze wystarczajaco dlugo bede sobie cos wmawiac, az w koncu w to uwierze niewazne jak glupie by to bylo…zaraz zaczne sobie wmawiac ze jestem ladna, ach..zapomnialam w to juz dawno uwierzylam..wiec moze ze jestem inteligentna?? no przez to tez juz przechodizlam…eee…no to ze ufoludki naprawde istnieja…haha…do tego nie musze sie przekonywac bo wiem bardzo dobrze ze to prawda…mam jednego zielonego w domu :D haha…ku rozpaczy sasiadow i wszystkich [ziemskich czy kosmicnzych] czlownkow mej rodziny i mej paczki [czipsow :P] uwierzylam takze w bardzo mylna rzecz a mianowicie sadze ze umiem spiewac :P hihi :D macie szczecie ze nie mieszkacie ze mna [Adam ciebie sie to nie tyczy, haha] albo obok :D bo czasem ja jestem sama w domu to….ha…i nie powiem :P a wogole to mam pytanie :D i tym pytaniem tez zakoncze te nieszczesna notke :D hihi…

    KTO MI POZYCZY 2 MILIONY ZLOTYCH?? :D
    [NAJLEPIEJ NA JUTRO]

    • RSS