I lie awake at night
See things in black and white
I’ve only got you inside my mind
You know you have made me blind

I lie awake and pray
That you will look my way
I have all this longing in my heart
I knew it right from the start

Oh my pretty pretty boy I love you
Like I never ever loved no one before you
Pretty pretty boy of mine
Just tell me you love me too
Oh my pretty pretty boy
I need you
Oh my pretty pretty boy I do
Let me inside
Make me stay right beside you

…dni mijaja, wakacje sie niedlugo skoncza, no moze nie az tak niedlugo, ale napewno szybciej niz bym tego chciala, a potem to juz bedzie tylko ciezka wedrowka, porownywalna do tej ktora musial przebyc biedny Frodo :( tylko ze ja nie bede musiala nic niszczyc, chyba ze wlasne zdrowie i psychike, jeszcze jakos dzialajaca…gdybym tak mogla przezywac jeden dzien z 10 razy, jak to w „Dniu Swistaka” sie dzialo, nawet te dni w ktorych do szkoly trzeba chodzic, bo bym wiedziala wtedy co bedzie :P hyh…ale nie da sie, wiec dam se luzu i sie od razu zastrzele…albo nie…nie bede sie zastrzelac bo mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia i klika osob do wkurzenia :D

…wogole to nie wiem co mam ze soba zrobic…we wtorek jade gdzies z familia na wakejszyn, ale nie wiem zabytnio gdzie bo mnie oczywscie nikt nie zechcial poinformowac i jak bym nie byla upierdliwa to bym pewnie nawet nie wiedziala ze gdzies we wtorek jade, ale nic to…mnie to tak obojetne gdzie mnie wywioza bo wiem ze i tak bede sie bawic zle…chyba ze sie…a zreszta nie wazne :P hyh…(pustka)…wiec, jak ktos chce kartke to nie mi przesle na maila albo na GG albo na komoreczke swoj adresik to wysle z mila chcecia, rodzice sie uciesz napewno ze beda musieli kase mi na to dac, ale nie ma to jak zabierac coreczke na wakejszyn nie koniecznie zgodnie z jej wola :D hyh..

…za to nie moge doczekac sie powrotu :D dzis byl u mnie Lucjan [Lucjan to Lucyna czyli Monika, a Monika to nie ja tylko moja friend z klasy :D] i bardzo uroczo oznajmila mi ze musimy isc sie gdzies upic, tzn. nie do konca tak to ujela ale ja to tak odebralam, w kazdym razie zaprosila mnie na swoja dzialeczke i mam zamiar z zaproszenia skorztastac bo Lucjana kocham :P hyh…ale to zabrzmialo :D

…w lodowce jest czekolada…hyh…nie zartuje…musze isc ja odwiedzic [lodowke] bo lubie czekolade…chociaz pewnie nie powinnam…ale mnie to juz tam nie przejmuje zbytnio..bardziej mnie smieszy moment w ktorym wchodze na wage a mala, beszczelna wskazoweczka wskazuje za duzo :P hyh…plakac nie bede, bo jest jak jest :D a moje uzaleznienie od slodyczy jest silniejsze od checi bycia szczupla i tyle :D

…jeszcze tylko male podsumowanie…wiec od ostatniej notki zmienilo sie tyle ze mam inny kolor wlosow, waze jakies 3 kilo wiecej :P a co tam, wakacje mam :D uzaleznilam sie od kolejnego serialu [nie jest to telenowela, na szczescie], pisze szybciej na klawiaturze :D nie patrzac juz na nia prawie [tylko wtedy kiedy poprawiam bledy :P], kocham siebie coraz bardziej…po raz kolejny obejrzalam wiekszosc fimow z domowej kolekcji DVD…zauwazylam cos jeszcze ale wam nie powiem bo sie wstydze :P hyh…zdazylam sie zakochac i odkochac, znowu zakochac i odkochac i tak z 15 razy [w sobie oczywicie :D, bo przeciez nie w Adamie, haha], mialam chwile slabosci i chcialam zamienic moje miedziaki na prawdziwe pieniadze :D sprobowlam cream ole [czy jak to sie tam pisze] i musze przyznac ze jest calkiem dobre :D odwiedzilam z pewnym przebrzydlym robalem [mym odwiecznym przesladowca] starych ziomow, czyli 2 godziny lazenia w niewygodnych japonkach po osiedlu…po drodze zgubilam nogi, ale nic to…w pewnym momencie zostalam nawet oblookana przez pewna, mila, starsza pania :P hyh…mam powidzenie, nie ma co!! koncze bo za tydzien tak jak obiecalam musze znowu cos sklecic, a jak teraz wszystko napisze to nie bedzie co :P hyh..see ya…