levander blog

    Twój nowy blog

    Zrobiłam dzsiaj sobie test o mnie, no i musze sie przyznać, że zdobyłam 95 pkt. z wiedzy o sobie. Czy może byc gorzej? No, w sumie mogłam mieć 0 pkt :) Coraz gorzej ze mną.
    Nie wiem czemu tak jest, ale ja poprostu nie potrafie sie smucić. Ciągle chodzę z czegoś zadowolona, cieszą mnie nawet najdrobniejsze rzeczy. Najgorsze jest to że jak juz zacznę sie śmiac to trudno jest się opanować. Zwłaszcza kiedy w pobliżu jest moja koleżanka z klasy Monika [moja imienniczka], wtedy obie zaczynamy sie śmiać i jest źle, naprawdę źle. Czy potraficie sobie wyobrazić dwie Moniki tarzające się ze śmiechu przez dobre 15 minut? Niezły widok. A teraz z innej beczki. W środę byłam z klasą na ‚Edim’ w kinie. I muszę szczerze przyznać, że film jest siuper. Polecam gorąco tym którzy go jeszcze nie widzieli :) Warto, zwłaszcza, że film może być nominowany do Oscara. Osobiście sądzę, że należy mu się chociażby nominacja. Najlepsza w filmie jest postać Jureczka, do tego Jacek Braciak fantasycznie go zagrał. Film wzrusza, śmieszy, przeraża….naprawdę warto go zobaczyć…oby wszystkie polskie filmy były takie jak ‚Edi’.

    Film ‚Pianista’ oglądałam jakieś dwa tygodnie temu, gdy byłam z klasą w kinie Charlie [ten kto mieszka w Łodzi wie jakie to jest 'fantastyczne' kino]. W każdym razie film mi się podobał. Teraz mam napisać recenzje owego filmu i nie wiem od czego mam zacząć. Life is brutal i w moim przypadku objwia się to codziennie. Kiedyś w odległej o tysiące lat świetlnych przyszłości chcę zostać aktorką :), więc poszłam sobie do klasy o profilu filmowo-multimedialnym. Teraz dochodze powoli do wnisku, że nie pożyje sobie długo w tej klasie. Mamy rozszerzony polski, a rozszerzony polski wróży jedynie kłopoty [przynajmniej u mnie], nie wspomnę już o rozszerzonej histori. Ale są też dobre strony przynależenia do takiej klasy. Dużo wypadów do kin w czasie lekcji, teatr ze zniżką [niestety po lekcjach, ale przecież żadna szkoła nie jest doskonała]. Mam tylko nadzieję, że z czasem będzie coraz lepiej :)

    Fajnie mieć bloga, ale fajniej by było gdyby go ktoś odwiedzał. Chociaż praktycznie nikt nie wie o jego istnieniu [może dlatego, że istnieje dopiero dwa dni]. Czemu, więc go założyłam? Czasem mi sie w domu bardzo nudzi, większość znajomych albo ma szlaban, albo się uczy [ja tego nie robię], więc może poprzez bloga poznam ludzi którzy mają dużo wolnego czasu i podobnie jak ja nie mają co z nim zrobić.
    Ponieważ u mnie z html’em cieniutko wybrałam sobie szblonik Infinity. Może kiedyś nadejdzie taki dzień w którym zrobie sobie layout sama, kto wie?


    • RSS